Jego pejzaże pełne są spokoju i bezruchu, podkreślającego
bezkres natury, na tle której człowiek jest jedynie małym punktem.
Stosował subtelne, prawie monochromatyczne zestawienia barw,
potraktowanie powierzchni dawało wrażenie prostoty i harmonii.
Twórczość Whistlera ma w sobie coś nieuchwytnego i tajemniczego.
Jego obrazy porównywane są z kompozycjami muzycznymi.






Portret matki Whistlera zyskał niecodzienny typ sławy, dzięki filmowi
"Jaś Fasola. Nadciąga totalny kataklizm" :)


7 komentarze:
Whistlera bardzo lubię, za wysmakowane przejścia kolorystyczne, za spokój, przestrzeń i powietrze w jego obrazach
a "Portret matki" i film sprawiły, że polubiłam Jasia Fasolę
jego wersja portretu, była jedyna w swoim rodzju ;)))
Pierwszy i czwarty obraz najpiękniejszy :-) Uwielbiam takie pastelowe i stonowane kompozycje. pasują do każdego wnętrza ;-)
Pozdr
Ewa
Matkę poznałam od razu;-) Piękne te błękity, że tak inteligentnie napiszę.Kojące...
Ja też matkę znam :)))
a tak serio, to i inne obrazy też znam i powiem tylko że mają coś z poezji...pozdrawiam
No tak, "Matka Whistlera" to z pewnością najbardziej znany obraz tego artysty i jedyny , którego nie powiesiłabym w domu. Bałabym się przy nim kichnąć;)))
Pierwszy chciałabym mieć, wycisza...:)
Dzięki za przypomnienie tego artysty. O matce już nic nie napiszę...
Uściski!
Prześlij komentarz